Imperium Sportu

IS High Life & Havana Club ! - Alkohole świata - jak pić, co pić, nowości rynkowe, itp.

Nurek - Pią Wrz 26, 2008 9:16
Temat postu: Alkohole świata - jak pić, co pić, nowości rynkowe, itp.
Nowy pomysł na temat. Na początek coś właściwie z działki savoir vivre, jednak nadal w temacie.

Chciałbym aby w tym dziale znajdywały się dyskusje i newsy o nowych ciekawych produkcjach czy imprezach z nimi związanych. Również o wszystkim związanym z tymi "lepszymi" alkoholami. Oczywiście własne zakupy, obserwacje i degustacje będą jak najbardziej na miejscu. Może pomińmy opisy "dwa żubry i spokój" ale osobiste nawet laickie, opisy nowego spróbowanego alkoholu byłyby świetne. Szczególnie jeśli, np. ktoś jedzie do Meksyku spróbować pulque i innych lokalnych wymysłów _oczko.gif o! Albo tunezyjska Bukha z fig - to już bliżej nas _usmiech.gif
Myślę że nie ma sensu dawać tutaj kolejnych "przepisów" na drinki, które możemy znaleźć wraz ze zdjęciami na wielu stronach w internecie... no chyba że coś faktycznie mega przebojowego.
Ciekawym pomysłem była na przykład akcja reklamowa związana z nowym produktem Martini Asti. Aby wygrać karton Martini Asti trzeba było podać dobry powód do świętowania _oczko.gif Ale to było z 2 lata temu.

Linki do skanu w większej rozdzielczości:
http://i36.tinypic.com/2vxnmsg.jpg
http://i33.tinypic.com/25j8rwj.jpg
Spear - Pią Wrz 26, 2008 17:19
Temat postu:
z komina śliwowice...... eee nie przecież ten smak trzeba poczuć. Zwykły kieliszek, będzie smakować najlepiej _oczko.gif Taka prosta, ale chyba najlepsza wódka smakowa jaką piłem xD
Nurek - Pią Wrz 26, 2008 17:40
Temat postu:
Ile procentową śliwowice piłeś ? Ja niestety tylko ok. 40-50 (nie pamiętam jakie są wersje ale ta była coś ok. wódki lub trochę mocniejsza. Rozgrzewa bardzo ciekawie, a zapach ma bardzo delikatny, może dlatego taki kieliszek aby zapachu na objętości kuli wytrącało się dużo ale był skumulowany przy nosie (dlatego komin).
Spear - Pią Wrz 26, 2008 17:52
Temat postu:
Nurek napisał/a:
Ile procentową śliwowice piłeś ? Ja niestety tylko ok. 40-50 (nie pamiętam jakie są wersje ale ta była coś ok. wódki lub trochę mocniejsza. Rozgrzewa bardzo ciekawie, a zapach ma bardzo delikatny, może dlatego taki kieliszek aby zapachu na objętości kuli wytrącało się dużo ale był skumulowany przy nosie (dlatego komin).


możliwe, za chodzi o zapach bo przyznam nieźle pachnie. Było to dość dawno i była to samoróbka wiadomo wakacje na wsi koło Nowego Sącza ktoś przyniósł parę litrów _usmiech.gif

Wiem że dość nieźle się paliła, ktoś resztkę w kieliszku zapalił, była dość mocna możliwe że nawet z 60% miała. Dość szybko towarzystwo się skurczyło Very Happy

Warto spróbować, nie wiem jaka jest różnica do takiej sklepowej, czy w ogóle jest ? Jak dale mnie najlepsza smakowa wódka, na pewno nie odmówcie jak kiedyś ktoś da wam na spróbowanie bo stracicie nie lada okazję, mimo tego że dużo osób woli czystą (sam do takich osób należę).
Nurek - Pią Wrz 26, 2008 19:01
Temat postu:
A to ja piłem ostatnio Śliwowicę z Czech w takiej bardzo smukłej butelce. A u Ciebie to chyba po prostu bimber był, co ? %)

Lubisz smakowe wódki ? Piłeś może beherovkę ziołową ? Może by ci zasmakowała, tyle że ona ma już na prawdę intensywny smak.
-MaRcIn- - Pią Wrz 26, 2008 19:12
Temat postu:
ze smakowych to tylko nemiroffy Smile
daj jeszcze szklanki tak jak do metaxy i whisky
a teraz pytanie za 100pkt - sam nie znam odpowiedzi, byc może nawet jej nie ma - w czym najlepiej pić arak ?
Spear - Pią Wrz 26, 2008 19:18
Temat postu:
Nurek napisał/a:
A to ja piłem ostatnio Śliwowicę z Czech w takiej bardzo smukłej butelce. A u Ciebie to chyba po prostu bimber był, co ? %)

Lubisz smakowe wódki ? Piłeś może beherovkę ziołową ? Może by ci zasmakowała, tyle że ona ma już na prawdę intensywny smak.


Nie właśnie nie przepadam wolę czystą. Wiem, że mieli również sklepową i ponoć lepsza własna, niestety piłem tylko tą domowego wyrobu, ale koleś znał się na rzeczy od bardzo dawno zajmuje się pędzeniem wódki, były komendant miejscowej policji Very Happy Z tego co opowiadał to sprzęt do tego sprowadził z Włoch już jego ojciec bardzo dawno temu... Słynie z produkcji najlepszej śliwowicy w okolicy _usmiech.gif

Z chęcią kiedyś spróbuje sklepowej aby porównać. Nie mam pojęcia czym się różni bimber na bazie śliwek od śliwowicy ? Czy to w ogóle jest różnica ?
nike69 - Pią Wrz 26, 2008 19:29
Temat postu:
ja pilem gruszkowke _usmiech.gif tez chyba z 60% miala i potem sie gruszkami caly czas odbijal ale bania byla ladna, heh stare dobre czasy Kick ass
Nurek - Pią Wrz 26, 2008 19:56
Temat postu:
Nie znam takiego alkoholu jak arak.
Whisky nie piję po ostatniej imprezie firmowej. Smakuje mi tylko z colą, a kończy się to źle.

Smakował mi natomiast ostatni prezent urodzinowy _oczko.gif Brandy Napoleon z sokiem jabłkowym.

Może w niedzielę zrobie fotkę co teraz posiadam w barku. Czekam również na fotki od was _usmiech.gif Pokażcie co za smakołyki trzymają wasi rodzice %)

nike69 - takie pędzone alkohole z różnych owoców to ciekawa sprawa. U mnie w bloku jak się dowiedziałem 2 dni temu chodzą lokalne winka Wink z winogron lub wiśni (w zależności od... manufaktury Wink )
-MaRcIn- - Pią Wrz 26, 2008 20:23
Temat postu:
arak? sprawdz sobie
znajomy syryjczyk kiedys przywiózł masakra słodki strasznie z ryzu albo z daktyli robiony. 60% ma taki sklepowy, pędzony coś około 80% Najlepsze jest to, że normalnie jest przeźroczysty a jak dolejesz wody to sie robi biały jak mleko
gentelmann - Pią Wrz 26, 2008 21:13
Temat postu:
Hehe, fajny temat, ja piłem prawie wszystko..., ale lubie niewiele, natomiast nie znam się na białej wódce, we wszystkich innych służę doradztwem, sam osobiście uwielbiam Metaxe min 5 gwiazdek, co do łychy mimo, że tylko profani piją z kolą mnie własnie z colą smakuje najbardziej, oczywiście im droższa łycha tym mniej kwaśna i gorzka, coś takiego jak czerwony Johny walker, czy Ballantines zwykły to dla mnie ochyda, podobnie nie trawię amerykańskich "burbonów", ale wszystko co ma 12 lat można pić i fajnie smakuje. Błękitny Johny bardzo drogi, ale smak ma wyjątkowy, podobnie zielony.
Polecam natomiast jako ciekawostkę Black&White, niedroga łycha ale smakuje jak ta z najwyższej półki we Wrocku w Kauffland za 41zł 0.7L.
Polecam!!!!
Nurek - Pią Wrz 26, 2008 21:27
Temat postu:
Marcin - rakija która jest dostępna chociażby w Turcji jest przeźroczysta i jak doda się do niej mleko to nadal jest przeźroczysta, a jak się doda wody to robi się mlekowata.

getelmann - a co z likierami z whisky ? _usmiech.gif pokroju baileys czy sheridans. Szczególnie Sheridans ładnie wygląda na stole w podzielonej butelce.
-MaRcIn- - Pią Wrz 26, 2008 21:33
Temat postu:
polecam bushmillsa czarnego z pomarancza tak z łiskaczy, nurek zrob temat o cygarach hehe
gentelmann - Pią Wrz 26, 2008 21:42
Temat postu:
Nurek to o czym piszesz to jest Raki anyżowa wódka Turecka, która tak się zachowuje jak piszesz, Rakija to chyba trunek Bułgarski, co do likierów whisky to polecam Drambue doskonały z sokiem z limonki lub soutsetcomfort, pisownia pewnie błędna, ale efekt gwarantowany.
Sheridans drogi i efektowny ze względu na dwuskładnikowość, niestety bardzo słodki, raczej dla dam, baileys i pochodne likiery kawowe nadają się raczej jako składniki do cieżkich drinków.
Spear - Pią Wrz 26, 2008 22:52
Temat postu:
Nurek napisał/a:

Pokażcie co za smakołyki trzymają wasi rodzice %)


Kick ass

Ja miałem kiedyś "bogaty stół", teraz pusto. Smakoszem nie jestem czysta markowa wódka w zupełności teraz wystarcza, zresztą jestem studentem Kick ass

Z Whisky piłem kilka razy Chivasa nie jest aż takie złe, ale trzeba po prostu to lubić, przyzwyczaić się do tego smaku. Red label Johny Walker i inne takie średnio mi smakują. Jak byłem w Irlandii w barze zamówiłem kiedyś drinka z Old Jamesonem, był rewelacyjny szukałem kilka razy w google ale nie umiem znaleźć.
-MaRcIn- - Sob Wrz 27, 2008 5:57
Temat postu:
hehe mam jamesona w domu _jezyk.gifP jeszcze nie otwierany nawet... ale bushmills moim zdaniem lepszy - poza tym jedna z najstarszych whisky chyba w ogole i w tym roku 400-lecie obchodzi _usmiech.gif
gentelmann - Sob Wrz 27, 2008 13:25
Temat postu:
Zgadza się wszystko co piszesz o Bushmills, z Irlandzkich polecam ogólnie dostępną u nas Tullamore Due
Adasko22 - Sob Wrz 27, 2008 19:07
Temat postu:
Ja osobiście preferuje czarnego jaśka z colą,metaxa nie podchodzi,browarki tak samo mi nie smakują(wyjątkiem jest dog in the fog)ostatnio jednak odpuscilem sobie alko już od jakiś 4 miechów nie pije i jakoś mi to weszło w nawyk,śliwowice piłem domoróbke oczywiśćie grzeje strasznie,ale absynt to dopiero masakra-wykręca mordke strasznie-ja piłem w taki tradycyjny sposób z kostką cukry podpaloną czekasz aż sie spali i pózniej jeszcze dolewasz wody...piłem raz więcej nie mam zamiaru mimo tego ,że korbę to miałem niesamowitą...gorzej z porankiem.Dla towarzystwa ewentualnie łyknę sobie leszka free ,żeby na typa który uczęszcza do AA nie wyjść.
gentelmann - Sob Wrz 27, 2008 19:10
Temat postu:
Ja piwa nie pijam, absynt faktycznie ochyda...Pił ktos Sambuce???
Znam fajny przepis na drinka!
-MaRcIn- - Sob Wrz 27, 2008 19:55
Temat postu:
ja tam likierow nie lubie,
gin owszem _usmiech.gif kiedys na imprezie mialem dwa rodzaje lubuski i gordonsa, znalazly sie dwa debile co sie smialy z lubuskiego ze taki shit, wlalem kazdemu do dwoch szklanek w jednej gordons w drugiej lubuski (nie wiedzieli w ktorych) i powiedzialem zeby sprobowali odgadnac w ktorej jest gordons - obaj wskazali na te gdzie byl lubuski troche humor stracili pozniej..._oczko.gif
belmondo - Nie Wrz 28, 2008 9:50
Temat postu:
Czy gentelmenowi wypada pić wściekłe psy, po 100 gramów wódki + dodatki ?
Nurek - Nie Wrz 28, 2008 10:45
Temat postu:
Ja baileisa piję w kielonkach bez mieszania. Mi smakuje.

Co do Rakiji i Raki to nawet nie wiedziałem że to są dwa różne alkohole. Chodziło mi o Raki - faktycznie.

Drambue - pierwsze słyszę. Zobaczę _usmiech.gif
Pianek2007 - Nie Wrz 28, 2008 10:47
Temat postu:
Co do Johnego Walkera to jak dla mnie tylko czarny podchodzi Rolling Eyes

Ogólnie piwa nie pije dużo, czasami jedno góra dwa, później już mnie nie smakuje, zaczyna mi zawiewać spirytusem itp Neutral
A jeśli piwo to przeważnie jakieś "egzotyczne" Beer
Nurek - Nie Wrz 28, 2008 11:03
Temat postu:
BTW. Dog in the fog - ochydztwo strasznie. Ani to słodkie jak jakieś piwo uwielbiane przez kobiety, ani z wyraźną goryczą. Raz kupiłem 2 przed imprezą jak weszło na rynek (po sławnej akcji reklamowej z "hyclami") i wtedy już wiedziałem, że z własnej woli więcej tego pić nie będę.

Wściekłe z "setek" ? Mocni zawodnicy widzę tutaj ;o)

Dodano po 13 minutach:

Gdzie piwo, a gdzie spirytus ?

Jasia nie piłem chyba nigdy, albo nie pamiętam... tzn. raz piłem i nie pamiętam niestety, heh.

Whisky strasznie mi kapciem zalatuje, nie potrafie tego przekłnąć, stąd pomysł na colę. Alkohol ten jednak jest strasznie trendy, aczkolwiek śmieszy mnie jak niektórzy piją to i się krzywią - bo tak trzeba Wink Już wolę brandy lub koniak - mniejszy kapeć w mordzie, a trunek bardzo szlachetny.
gentelmann - Nie Wrz 28, 2008 11:58
Temat postu:
Gentelmanowi wypada pic każdy alkohol pod warunkiem, że nie doprowadza się do stanu w którym przestaje zachowywać się jak gentelman, a zaczyna wychodzić z niego furman.
Znam wielu ludzi na co dzień kulturalnych z manierami, po kilku drinkach przemieniają się w chamów i prostaków pierwszej maści...
Przykro oglądać takie sceny, niektórym włącza się agresor itd.
Pić powinno się z umiarem, ja jak czuję, że mam śmigło w głowie, albo mam kłopoty z płynnością mowy, wzywam taxi i id spać do domu!!!!!
Nigdy nie zasypiam w sałatkach.
Co do Ginu to o Lubuskim święta prawda, każdy gin smakuje tak samo, aromat jałowca determinuje smak.

Dodano po 2 minutach:

Dla Nurka:
http://www.sklep-ballantines.pl/sklep/index.php/details,id_pr,548.html
dodaj soku z lemonki
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by phpBB 2.0 .0.22 © 2001 phpBB Group