Imperium Sportu

IS High Life & Havana Club ! - Książka pradziwego gentelmana....

gentelmann - Sro Lis 10, 2010 22:37
Temat postu: Książka pradziwego gentelmana....
Wiem, wiem...dziś w dobie komputeryzacji, filmów i pogoni za kasą, powiecie, że nie ma na to czasu...
W mojej młodości książka była jedyną ucieczką do innego świata....
Przeczytałem niezliczoną ilość książek, do niektórych wracam co jakiś czas, kilka z nich czytałem kilkadziesiąt razy, a kilka jest dla mnie bezcennych...
Napiszcie proszę czy macie tak samo jak ja i jeśli tak to jakie pozycje są dla was THE BEST.
Pewnie głupio zabrzmi, jak cytat z filmu E=mc2, Ale OJCIEC CHRZESTNY M. Puzo to książka która miała wpływ na moje życie i w pewnym sensie ukształtowała mój charakter...to nie banał...staram się żyć w/g zasad i jak na razie z niezłym skutkiem Very Happy
Nr 2, To KARIERA NIKODEMA DYZMY Dołęgi Mostowicza
Nr 3 LALKA B.Prus (przez wiele lat utożsamiałem się z Wokulskim)
Nr 4 HOTEL ŚWIĘTEGO AUGUSTYNA I. Show
S.p.e.c. - Sro Lis 10, 2010 23:21
Temat postu:
Jak dla mnie książki godne polecenia:
M. Puzo: Ojciec Chrzestny, Sycylijczyk, Ostatni Don.
Perkins (jak sie nie myle) Hitman - ekonomista od brudnej roboty
to tak na szybko _usmiech.gif
Spear - Czw Lis 11, 2010 9:25
Temat postu:
M.Puzo Ojciec Chrzestny też miała spory wpływ na to co myślę, kształtuje to podejście do życia bezapelacyjnie.

Polecam jeszcze z jego twórczości Głupcy Umierają- przekonuje w niej m.in że można kochać jedną kobietą, ale pożądać inną...
gentelmann - Czw Lis 11, 2010 17:50
Temat postu:
Na prawdę nikt z was więcej nie czyta książek???
daglas - Czw Lis 11, 2010 18:28
Temat postu:
po sto kroc wole ksiazki od filmow, lykam tak ze 2-3 miesiecznie, zalezy od czasu. nie tyle, ze staram sie zyc z zasadami, ale np ksiazki zielona mila, skazani na shawshank, to pozycje do ktorych wracam co jakis czas.

lubie poczytac polska fantastyke dla oderwania sie od swiata (grzedowicz, kossakowska, ziemianski, pilipiuk, piekara, sapkowski itd) do tego troche historii polski, rosji, okres zimnej wojny.

no i ostatnio wracam do staroci typu tolstoj, a w chwili obecnej cierpienia mlodego wertera w wydaniu chyba z przed 20-30 lat Mr. Green Mr. Green

chyba glupio sie przyznac, ale godfather jakos mi umknal, a widze ze kazdy zachwala, bede musial nadrobic wielka strate.
gentelmann - Czw Lis 11, 2010 18:38
Temat postu:
Brawo, kto jeszcze??
Nurek - Pią Lis 12, 2010 11:57
Temat postu:
Ja miałem jakieś takie 2 lata w życiu tylko że chłonąłem beletrystykę. Przez ostatnie lata, książki motywacyjne, zarządzanie, planowanie czasu, inteligencja finansowa _usmiech.gif i to w 3/4 jako audiobooki na uszach - jak dla mnie zbawienne bo mogę słuchać podczas jazdy samochodem, spaceru i wielu innych sytuacjach. No i nie męczę oczu co jest bardzo istotne.
Spear - Pią Lis 12, 2010 13:49
Temat postu:
Gent jest temat w Cafe w o książkach trochę tam ludzi się udzielało _oczko.gif

Skazani na Shawshank to jest jedna z wielu opowieści w książce? kiedyś chciałem wypożyczyć ale nie udało mi się jej dostać...
Akij - Pią Lis 12, 2010 16:35
Temat postu:
Książka która wywarła wpływ na moje życie to zdecydowanie
Hrabia Monte Christo A. Dumas
Kolejną pozycja będą niewątpliwie zasady sztuki wojennej Chi Liu
Ojca Chrzestnego niestety jeszcze nie przeczytałem ale mam taki zamiar Wink
gentelmann - Pią Lis 12, 2010 23:10
Temat postu:
Hit z przed kilku lat... Kod Leonarda...tak na mnie wpłynął, że szukałem odnośników w necie, hehe
S.p.e.c. - Sob Lis 13, 2010 0:32
Temat postu:
Nurek: masz te audiobooki - o których piszesz? _usmiech.gif Chętnie sam bym z nich skorzystał _usmiech.gif
Nurek - Sob Lis 13, 2010 14:53
Temat postu:
Mam je na HDD, muszę wrzucić na neta bo już komuś obiecałem.
daglas - Sob Lis 13, 2010 17:57
Temat postu:
spear, jest to jedno z kilku krotkich opowiadan (chyba 4 sa jesli dobrze pamietam)

audiobookami tez sie interesowalem przez pewien czas, ale dosyc trudno bylo mi znalezc w dobrych jakosciowo wersjach, nagrywanych wykladow dosyc ciezko sie slucha w pociagu/autobusie. mam tego mnostwo na dysku, musze jeszcze raz przejrzec. na audioksiazki.org jest chyba wszystko.
belmondo - Nie Lis 14, 2010 22:24
Temat postu:
widzę, że o mało co przegapiłbym interesujący temat

Mam niewiele czasu na czytanie; większość wolnego pożera net. Jednak zawsze coś tam na pralce leży do poczytania Wink Kiedy mój synek był jeszcze całkiem mały brałem go do wózka i 2-3 godziny mogłem czytać sobie w parku, kiedy on spał. Echh to były czasy.

Wymienię kilka, które mogę z ręką na sercu polecić.

Jedną z moich ulubionych książek jest "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa
Polecam lekką lekturę "Trzech panów w łódce nie licząc psa" Jerome K. Jerome
Dawno temu przeczytałem świetną książkę Grahama Mastertona "Kondor"
Jak ktoś ma ochotę się pognębić polecam "Samotność w sieci" Janusza Leona Wiśniewskiego - pozwala też inaczej spojrzeć na związki damsko męskie, w które jesteśmy uwikłani.
Pewnie nie będę oryginalny ale "Pachnidło" Patricka Süskinda dręczy i niepokoi ale jednocześnie kusi i wabi.

Na razie tyle; przeczytacie napiszę o następnych Wink

Było jeszcze sporo lepszych i gorszy lektur. Część nie nadaje się do polecenia innym czytelnikom, bo na byle gówno szkoda oczu, a o części moje wyobrażenie popsuły kiepskie adaptacje filmowe. Forest Gump jest najlepszym tego przykładem.



btw czytał ktoś "Wyjątek z opisu wizyty kapitana Stormfielda w niebie" Marka Twaina ? Nie mogę na to trafić nigdzie... ocenzurowali..?
gentelmann - Nie Lis 14, 2010 22:32
Temat postu:
Brawo Bel...ja z młodości mile wspominam serię Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka, obowiązkowe wtedy wszystkie książki Karola Maya o kowbojach i indianach, cała seria Z. Nienackiego o PanuSamochodziku...
belmondo - Nie Lis 14, 2010 22:52
Temat postu:
Więc jesteś z pokolenia mojej siostry Smile

Ja czytałem "W pustyni i w puszczy" (pierwsza gruba książka) i dzieła Londona o psach i północy. Do tego Tytus, Romek i Atomek, Kajko i Kokosz - ale to naprawdę wcześnie.
gentelmann - Nie Lis 14, 2010 22:55
Temat postu:
Papcio Chmiel był geniuszem....dzięki niemu pamiętam, ze przez Londym płynie Tamiza, bo Tytus mówił tam iza Mr. Green
Nurek - Pon Lis 15, 2010 14:31
Temat postu:
Dawno temu przeczytałem świetną książkę Grahama Mastertona "Kondor".
To na jej podstawie Polak zrobił film z bodajże Redfordem ?
belmondo - Pon Lis 15, 2010 14:48
Temat postu:
sorx ale nie wiem. Książka fantastyczna
maciekslu1 - Pon Lis 15, 2010 17:42
Temat postu:
Mario Puzo Głupcy umieraja. CZytałem Ojca i z całym sentymentem ale Głupcy Umierają zjada Ojca _jezyk_oko.gif Polecam naprawde chyba swego czasu z 8 razy rpzeczytałem .Dawno teraz nic nie czytam bo a to nie mam czasu i a to mi sie nie chce nawet isc i cos wypozyczyć. Nie wiem czy jeszcze jestem zapisany w jakies bibliotece.

No nie nie mozna zapomnieć o Thomasie Harris'ie _usmiech.gif
belmondo - Pon Lis 15, 2010 20:29
Temat postu:
Puzo czytałem tylko "Rodzinę Borgiów"

Czytaliście horrory ?
Spear - Pon Lis 15, 2010 22:40
Temat postu:
Nie lubię horrorów, czy to książka czy film.

Co do Głupcy umierają trochę Cię poniosło, świetna książka jednak nie uważasz, że mimo wszystko lekko przerysowana? W Ojcu Chrzestnym to tak nie kuję w oczy, a wręcz przeciwnie nadaje wyniosłość i prawdziwości ideałom kreowanym wśród włoskich mafiozów.
gentelmann - Pon Lis 15, 2010 23:35
Temat postu:
Podpisuję się pod tym co pisze Spear...Co do Kondora, czytałem dokładnie 3 dni kondora i był to prawie dokładny scenariusz filmu z Redfordem...
maciekslu1 - Wto Lis 16, 2010 7:13
Temat postu:
Nie zdecydowanie dla mnie najlepsza ksiazka Puzo. Czytalem ja kilka razy. Ojca tez uwielbiam ale zdecydowanie p otym jak dostałem do reki Głupców to odrazu ja polubiłem. Az chyba ja od nowa pozycze i odswieze sobie pamięć. Beer
belmondo - Wto Lis 16, 2010 8:27
Temat postu:
Niedawno przeczytałem "Blaszany bębenek". Mam mieszane uczucia co do stylu autora. Z jednej strony doskonale wplecione w realia historyczne dzieje małego bębniarza, a z drugiej to wszystko jest ciężkie i męczące
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by phpBB 2.0 .0.22 © 2001 phpBB Group