Imperium Sportu

IS High Life & Havana Club ! - Magiczny punkt G

gentelmann - Sro Lut 02, 2011 20:01
Temat postu:
Raczej swingerskich Mr. Green
Matrix88 - Czw Lut 03, 2011 15:58
Temat postu:
Gent To pytaj moze ktos sie udzieli ;d jak bedzie jakies pytanie ciekawe to odpowiem _oczko.gif ja sie niewstydze chociaz jestem młody 23 lata ;d ale to tylko wymiana zdan, spostrzeżeń co w tym złego ? nic _oczko.gif
gentelmann - Czw Lut 03, 2011 21:03
Temat postu:
Jasne, ktoś wie coś o analnym punkcie G? Mr. Green
dekstromet - Czw Lut 03, 2011 21:33
Temat postu:
o zagadka Very Happy
odp: kupa
Dodano po 2 minutach:
no chyba, że męski
to lekarz może pomasować w trakcie badania prostaty, nfz funduje Mr. Green
gentelmann - Czw Lut 03, 2011 21:38
Temat postu:
Lekarz...bleee...jakaś panna Mr. Green
pokus - Pią Lut 04, 2011 13:35
Temat postu:
gentelmann napisał/a:
Jasne, ktoś wie coś o analnym punkcie G? Mr. Green


Męski punkt G

Prostata jest dziś coraz częściej nazywana męskim punktem G.

Czy naprawdę istnieje męski punkt G? Oczywiście!

Męskim punktem G jest gruczoł krokowy, a konkretniej prostata.

Prostata jest męskim gruczołem, a krocze to miękki punkt wielkości małej monety, znajdujący się pomiędzy odbytem a moszną. W okolicy prostaty i krocza zbiegają się ważne grupy nerwów kontrolujących organy płciowe, w tym również te odpowiedzialne za erekcję, orgazm i wytrysk. Oznacza to, że okolica ta jest swoistym centrum dowodzenia przyjemnością seksualną u mężczyzny. Stymulacja męskiego punktu G może otworzyć bramy do zupełnie nowych doznań seksualnych.

Very Happy
Nurek - Pią Lut 04, 2011 13:58
Temat postu:
Proszę was.... %)
belmondo - Pią Lut 04, 2011 21:42
Temat postu:
wolę byc niewyżyty
Spear - Sob Lut 05, 2011 2:00
Temat postu:
ja wole nie być pedałem, albo raczej nie czuć się jak on %)

Ps pewnie dlatego chodzą tacy uśmiechnięci na tych paradach równości.
gentelmann - Sob Lut 05, 2011 2:06
Temat postu:
Brawo Bel!!!!
Panowie bądźcie nowocześni!!!!
XXI wiek !!!
Wyjdźcie z cienia!!!!
Nie chce mi się tu opowiadać różnych rzeczy, aby nikt z was nie pomyślał, co ten stary zgred pierdzieli...
Szukajcie nowych doznań!!!
Spróbujcie czegoś zakazanego!!!
Nie dajcie się zniewolić schematom!!!!
W życiu piękne są tylko chwile, a te należy kolekcjonować, sex to najpiękniejsze co nam się może w życiu przydarzyć!!!!
Wielu facetów umiera nie mając pojęcia co ich ominęło, dlatego korzystajcie z życia,puki jesteście młodzi!!!!
Dodano po 5 minutach:
Nie myl pojęć!!!!
Spróbuj znaleźć pannę, która wsadzi Ci język w odbyt!!!
Przepraszam wszystkich zniesmaczonych, ale naprawde warto!!!!
Są to niesamowite doznania!!!!
A jeśli w tym samym momencie druga pani robi Ci fellatio to jesteś w niebie!!!
Oczywiście muszą to być całkowicie obce panie, z którymi nie wolno się potem całować Mr. Green
Nie namawiajcie do tego swoich kobiet!!!
Chyba Tony Soprano na pytanie swojej terapeutki dlaczego ma kochankę, odpowiedział, że z kochanką może robić to czego nie moze robić ze swoją żoną, a to dlatego, że jego żona każdego dnia całuje jego dzieci!!!!
Wszystko na ten temaT Mr. Green
pokus - Sob Lut 05, 2011 15:27
Temat postu:
Lizanie sromu ajajajajajaaaaa Rolling Eyes oczy tak a palce w nogach jeden na drugim wrrrrrrr Mr. Green Beer
Matrix88 - Sob Lut 05, 2011 15:33
Temat postu:
gentelmann napisał/a:
Brawo Bel!!!!


Spróbuj znaleźć pannę, która wsadzi Ci język w odbyt!!!
Przepraszam wszystkich zniesmaczonych, ale naprawde warto!!!!
Są to niesamowite doznania!!!!

Oczywiście muszą to być całkowicie obce panie, z którymi nie wolno się potem całować Mr. Green
Nie namawiajcie do tego swoich kobiet!!!

Jezyk to tak moim zdaniem ;d miłe uczucie ;d ale z palcami itp to juz nie dla mnie moze kiedys ! Very Happy
Dodano po 1 minutach:
haha ta całuj sie pozniej Very Happy Shocked to nie ;d
Wojta$$ - Sob Lut 05, 2011 18:31
Temat postu:


Wink
gentelmann - Pon Lut 21, 2011 22:13
Temat postu:
Czyli wszyscy się wstydzą Mr. Green
belmondo - Pon Lut 21, 2011 22:38
Temat postu:
Może to i fajne; nie wiem, nie próbowałem. Z żoną raczej mi to nie grozi, chyba, że dałbym jej mefedronu do herbaty. Urodzinki
Kochanka to kolejne kłopoty, telefony, ryzyko i kasa. Wolę być trochę na głodzie i mieć wrażenie, że czegoś nie było, w zamian za święty spokój. Kochanka mogłaby zburzyć to co stanowi esencję mojego życia - rodzinę.


btw punk G u kobiety wymaga mniej poszukiwań jak u faceta
gentelmann - Sro Lut 23, 2011 23:28
Temat postu:
Nie zgodzę sie z Tobą...męski punkt G to właśnie centymetr do dwóch po drugiej stronie zwieracza, kochanka mądrze dobrana i umocowana w/g ściśle określonych zasad nie stanowi zagrożenia dla rodziny, wszystko jest kwestią doświadczenia i podejścia do tematu.
Nurek - Czw Lut 24, 2011 8:48
Temat postu:
gent - nawet jak ją dobrze dobierzesz to nie wiesz czy jej kiedyś nie strzeli jakiś głupi pomysł.
belmondo - Czw Lut 24, 2011 15:19
Temat postu:
Nie stać mnie na kochankę.

Właśnie rozwiódł się mój kolega z pracy. Żona dowiedziała się o kochance, a potem nastąpiła awantura. Potem się pogodzili ale kochanka stała pod domem, wydzwaniała, robiła wszystko żeby na siebie zwrócić uwagę. Koleżka znowu zaczął się z nią spotykać, a kiedy wrócił któregoś wieczoru do domu zastał zmienione zamki w drzwiach i zameldowanych teściów. Stracił wszystko co miał; syna widuje raz w tygodniu bo sąd orzekł winę. Przepadł też wart 350 roczny dom.
Kochance się znudził, kopnęła go w dupę. Alimentów ma 700 złotych przy pensji 2300.
gentelmann - Czw Lut 24, 2011 23:38
Temat postu:
Brak dojrzałości i jasnych reguł...najważniejsze jest brak zaangażowania uczuciowego i pełna kontrola układu...jeśli sam włączysz uczucia z kochanką. to po tobie...jeśli pozwolisz jej zakochać się w tobie, to też po tobie...kochanka to wyższy poziom męskości, niestety powinno się ją traktować przedmiotowo, musisz sobie wytłumaczyć, że jest tylko narzędziem do spełniania twoich mrocznych pragnień i tyle...jeśli widzisz, że złe traktowanie jej powoduje, że jeszcze bardziej Cię kocha, to musisz jej się pozbyć...ona musi wiedzieć, gdzie jej miejsce w szeregu, musi czuć przed tobą respekt...żeby to ogarnąć, musisz mieć doświadczenie i silny charakter, wiem, że to brzmi szowinistycznie, ale taka jest cena zdrowego układu...każdy z nas jest inny i ma inny charakter, mnie na przykład wszystko szybko się nudzi no i uwielbiam nowości i sam smak zdobycia...układ z kochanką to bardzo niebezpieczna gra i jeśli ktoś nie jest silny psychicznie to nie polecam
gentelmann - Nie Lut 27, 2011 18:43
Temat postu:
I znów cisz, a myślałem, że to bedzie wiodący temat Mr. Green
gentelmann - Wto Mar 01, 2011 20:16
Temat postu:
Podbijam, nie ma się czego wstydzić Mr. Green
Ridd - Wto Mar 01, 2011 20:22
Temat postu:
Lepiej nie niszczyć tego co się ma dla byle jakiej kobiety - kochanki. Można stracić to co w życiu najcenniejsze,a poza tym jak żyć i spojrzeć potem żonie w oczy ? gdzie zaufanie ? Jak my zdradzamy to jest super, boskie doznania, a jak by kobieta nas zdradziła ?
gentelmann - Wto Mar 01, 2011 20:26
Temat postu:
Bel nagroda za aktywność Mr. Green
Nurek - Wto Mar 01, 2011 20:48
Temat postu:
Ridd - ano właśnie, trafiłeś w sedno. Pytanie tylko czy żyć bez spełnienia, w pośrednim nieszczęściu, czy może jednak zaryzykować i cieszyć się życiem tak jak chcemy.
gentelmann - Wto Mar 01, 2011 21:00
Temat postu:
Do wszystkiego dochodzimy indywidualnie...kształci nas doświadczenie życiowe...
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Powered by phpBB 2.0 .0.22 © 2001 phpBB Group